Sunday, 29 January 2017

OMANIK STAND, stojak z omanika i z czym to sie je.


Ladny nie? tez taki mam...lol


Poproszono mnie o napisanie, czegos wiecej na temat mojego stojaka/krosna/ramek...jak zwal, tak zwal... no wlasnie nie do konca.
Bo w praktyce, mozna z tego zrobic krosno, ale w teori kupuje sie osobno stojak i osobno ramki, przy czym ramek mozna uzyc swoich, roznych, rozniastych :D  to wlasnie jeden z wielu powodow, dla ktorych uwazam, ze jest to jeden z najlepszych stojakow na rynku.

KOMUNIKAT: na samym poczatku chce zaznaczyc, ze ta recenzja nie jest w zaden sposob sponsorowana, przez OMANIK FACTORY lub inne firmy [szkoda XD] i bazuje ona na moim prywatnym doswiadczeniu. Zaznaczam, ze jak nie raz wspomnialam, dla mnie ten stojak jest wrecz idealny, ALE NIE DLA KAZDEGU MUSI TAKI BYC. Zanim zdecydujecie sie na jakikolwiek zakup, prosze wyszukac jak najwiecej informacji na temat danego produktu jak i produktow ktore, moglyby okazac sie dla WAS lepszym rozwiazaniem. Staralam sie zamiescic w moim poscie linki do roznych zrodel, ale radzilabym, tez poszukac takowych na wlasna reke, nie sugerowac sie tylko i wylacznie jedna recenzja. Jest to wydadek spory i nie chcialabym, zeby kto kolwiek sugerujac sie moim wpisem, dokonal zakupu i potem go zalowal, bo sie okaze, ze to jednak nie jest na jego potrzeby. 

Zacznijmy od tego gdzie kupic.
Firma ma swoja stronke, OMANIK FACTORY , jednak najlepiej jest zamawiac przez kontakt z Antonem na email OmanikFactoryOrder@gmail.com
Tak, wiem, zaraz bedzie ale to niewygodnie, musza nad tym popracowac, ja bym wolala kliknac tu, tam i zaplacic i dostac. Tez mialam takie podejscie, przy czym okazalo sie ze nie zamowilabym, tego co potrzebuje a za to na marne zamowila, cos co nie jest mi potrzebne ;) Anton jest naprawde sympatyczny, i bardzo pomocny. Jak mu czlowiek napisze, czego szuka, czego potrzebuje, to doradzi najlepiej co nam potrzebne a co moze byc zbedne.

Cena samego stojaka takiego podlogowego to 160 Euro, przyznam ze ja placilam mniej wiec cena poszla w gore. Ale dalej uwazam, ze warto. Maja rownierz stojaki mocowane do stolu, jednak nie moge sie na ich temat wypowiedziec, bo nie mam ;P

Stojak podlogowy
Stojak Duplex, mocowany do stolu

Przejdzmy do specyfiki sprzetu [powaznie Asia? oh well]
Stojak wykonany jest w calosci z metalu, STOJAK NIE RAMKI, o ramkach bedzie pozniej.
Oczywiscie przy dostawie, w kartonie znajduje sie instrukcja jak to to cos poskladac, jak sie trzyma instrukcje jak ja, czyli na bok, to skladanie staje sie klopotliwe, ale jak juz czlowiek zajarzy ze to nie stojak ma stac na suficie tylko kartka jest zle trzymana, to latwiej jakos idzie ;P
Przyznam, ze chwile mi to zajelo i niektorzy moga miec problem, jesli wczesniej nie widzieli w sumie jak to to ma wygladac, jest kilka filmikow rosyjskich na Youtube, jak to zrobic, nie trzeba znac jezyka wystarczy sie dobrze przypatrzyc.

Filmik od Olga Yaumnica
Filmik od Ol Ana prezentujacy stojak i dwa rodzaje uchwytow do ramek, w zestawie sa oba natomiast ten rozszerzany wymaga dodatkowych zaczepek, zeby nie trzeba bylo w ramce wiercic, o czym jeszcze napisze.
Filmik od Zlata Kremez krok po kroku

ogolnie naprawde wystarczy w youtube wpisac OMANIK factory Omanik stand lub monstrik [najmniej resultatow przy tym, chyba ze piszecie po rosyjsku, kopiuj wklej sie klania]

Gdy juz w pocie czola go poskladamy, naszym oczom ukaze sie takie oto cudenko.


Tylko bez ramki ;P 

Zlataya tutaj na stronce mozna uraczyc, jak nasz stojak mozna ustawic, a i tak chyba nie ukazali wszystkich jego mozliwosci. 

Jak widzicie moj stojak przyszedl z lampa, jednak lampa nie jest w zestawie kupuje sie ja osobno, 
i teraz wlasnie, co procz podstawowego stojaka sie nam przyda. Stojak sam w sobie, jak juz wspomnialam w zestawie ma dwa rodzaje uchwytow:

tym pierwszym, ramke lepiej trzymac za jej bok, dla latwiejszego przekrecania [ramka bok musi miec kwadratowy], tak utrzyma nam ramke od gory ale moim zdaniem mija sie to z celem bo bedzie nam trzymalo townierz material.




Jesli wyszywacie jak ja to ten uchwyt jest spelnieniem marzen. Ramke trzyma z obu stron, co jest o wiele stabilniejsza opcja, ulatwia rownierz obracanie wiekszych ramek ;)W czasie kiedy ja zamawialam, ten modul przychodzil jednak z zaczepami z srubka [trza wiercic w ramce] 

NIEEEEEEEEE!!!! ja nie cem, ;(

I wlasnie dlatego dobrze jest skontaktowac sie z Antone, on wie najlepiej co dziecku potrzebne. 

I w sumie tak naprawde to tyle. 
...

No chyba ze BARDZO ale to BAAAARDZO chcesz, zeby trzymalo ci ramki z zaokraglonymi bokami, typu MILENNIUM. [tutaj jednak sie wtrace z osobistym doswiadczeniem,] jesli uzywamy modulu frontalnego, czyli tego , ktory nam ramke trzyma z obu stron, to nie jestem pewna czy, to o czym za chwile jest NAPRAWDE potrzebne, wiem natomiast ze do ramek plastikowych typu Q-Snap nie jest, jak wyszywalam moja Alicje, wlasnie na takiej ramce to mi ja ladnie trzymalo, ale modul frontalny ma limit rozmaru MINIMALNEGO ze tak powiem, nie wiem jaki dokladnie bo nie mierzylam, ale mniejsze ramki moga nie byc docisniete i wtedy w gre wchodzi drugi uchwyt a ze on trzyma tylko z jednej strony, wtedy potrzebne nam jest TO:


Moja q-snap, na ktorej wyszywalam alicje. ma 11x17 cali [28x43cm]
do mniejszych mam stojak drewniany ktory kiedys kupilam za grosze, Ale przyznam ze wyszywam na nich tylko male projekty juz teraz wiec trzymam je po prostu na kolanie. osobiscie korzystam tylkoz modulu frontalnego, Przyznam, ze nawet nie wiem, gdzie jest ten drugi ._.

Ale zaraz zaraz, co z dodatkami? 
eh i juz tez macie wrazenie ze, lista robi sie dluzsza? no niestety, ale jak czlowiek chce cos pod siebie to musi wziac pod uwage, ze lista zakupow, moze sie rozciagnac. Ja jednak zawsze powtarzam, czasem lepiej wydac wiecej, i miec porzadnie, RAZ A DOBRZE :P

Z dodatkow osobiscie posiadam tylko oswietlenie i podkladke pod wzor. Zanim jednak zdecydujemy sie na ktorykolwiek z dodatkow potrzebny nam jest modul na akcesoria. Czyli o to tutaj 


To wlasnie do niego mocujemy, lampe, podkladke pod wzor i co tam jeszcze jest. Jak wspomnialam, ja posiadam tylko te dwa, przy czym z zalem stwierdzam ze to drugie w moim przynajmniej wypadku, bylo strata pieniedzy, nie wielkich ale jednak. Oswietlenie natomiast jest moim zdaniem genialne, Latwe do ustawienia, przestawienia, i odstawienia. Ja swoj stojak kupilam jakies pol roku temu i do dzis jade na tej samej zarowce, a w uzytku jest codziennie. Swiatlo jest dosyc mocne wiec nie polecam wlepiania w nie wzroku, ale rownierz naturalne. Co najwazniejsze jako, ze  ta lampka, czesto laduje bezposrednio nad glowa, przynajmniej na moja ;P , jest to ze sie nie nagrzewa, nie wydziela ciepla. Czasem w zime szkoda... jakos cieplej by bylo, ale napewno bezpieczniej :P


Jak juz wczesniej wspomnialam, nasz stojaczek utrzyma w zasadzie kazda ramke, i na upartego pewnie i tamborek. Ale mimo, to napisze ramkach Quantum, czyli ramkcha z tego tej samej firmy. 


W swej budowie, sa bardzo podobne do ramek Millenium, i jako ze mieszkam w UK, i wytwornia ramek Millenium rownierz, znajduje sie w UK, to zapytacie dlaczego zdecydowalam sie na Quantum. Proste.CZAS
Kazdy [przynajmniej tutaj] wie, ze na Millenium mozna czekac nawet ROK. I nie, nie przesadzam, autentycznie, czas oczekiwania siega nawet 12 miesiecy, w zaleznosci od wielkosci zamowienia. Ja na swoje zamowienie z omanika czekalam troche ponad tydzine, po dwoch dniach od zaplaty zostalo wyslane, z Estoni do Anglii szlo tydzien. Czekolada nie zdarzyla sie roztopic ;P

Roznica miedzy Quantum a Millenium? 
Quantum ma dwie plastikowe czesci [o te czarne tam cos ;P] przy czym druga jest calkowicie wykonana z drewna. Boki quantum sa kwadratowe, dlatego tak nam ladnie wspolgraja ze stojakiem przy czym Millenium ma je zaokraglone. Funkcjonalnosc natomiast jest taka sama, i tak samo naklada sie material, czy sa roznice przy ogolnym uzytkowaniu i naciagnieciu materialu, tego nie wiem bo nie posiadam ramki Millenium, zeby porownac, Natomiast latwo moge stwierdzic, ze quantum potrafi naciagnac material, jak na bebenek.

Przyznam, ze pierwsze proby, byly hmm... mizerne i sie troche nanerwowalam no!
Ale z czasem staje sie to co raz szybsze i latwiejsze i juz zmiany projektow nia sa mi straszne, a zmieniam je co dwa tygodnie ;P


ramki mozna kupic jako calosc lub w czesciach
Ja kupilam jedna ramke jako calosc [jako ze te boczne deseczki sa jej najdrozsza czescia] i kilka rozmiarow tych szczebelkow na rozne rozmiary prjektow, zabijcie mnie nie mam pojecia jakby to sie po polskiemu mialo nazywac] Jak zmieniam projekt to nie wyciagam materialu calkowicie z tych dlugich tylko wyciagam poczne a projekt zawijam jak zwoj i zawijam w worek, a boczne paski montuje w inny projekt ktory juz jest na zwojach :P 
Co ogolnie ulatwia prace, bo nie trzeba na nowo zakladac materialu.

Na sam koniec kilka uwag, wady i zalety,

Gdy ja kupowalam stojak, ceny na stronie byly podawane BEZ podatku, nie wiem jak jest na chwile obecna na 100% ale z tego co sie orientuje dalej tak jest, ze podatek jest liczony na koniec, jak rowniez przesylka. Niestety jest to spory minus, bo czesto koncowy rachunek zwala z nog, ALE DALEJ UWAZAM ZE WARTO. Mysle jednak, ze sporo osob sie zgodzi ze wszystko to powinno byc podane na stronie. 

Teraz plusy
- mozliwosc ustawienia pod kazda w zasadzie pozycje od stojacej po doslownie lezaca.
- funkcjonalnosc
- jest na kolkach wiec latwo go odstawic w kat
- mimo, ze jest z metalu, wcale nie jest taki ciezki
- jest metalowy [co za tym idzie mozna go przestawiac do woli i dokrecanie srubek nie spowoduje uszczerbku, ze sie potem nie beda trzymaly, jak to bywa przy drewnie, gdzie sruby traca chwyt]
- stabilny
- mozliwosc ustawienia go na prosto [wysoko] poza zasiegiem malych raczek [co u mnie ogolnie wygralo sprawe]
- mozliwosc dodania akcesoriow.
- wbrew pozorom wcale nie zajmuje duzo miejsca.

minusy
- przy ciaglym przykrecaniu i odkrecaniu srubek, farba sie kruszy, nie ma to jednak najmniejszego wplywu na uzytkowanie, bardziej estetyka
- tutaj bardziej minus do strony niz stojaka, brak PELNYCH cen i cennika przesylek.
- ciezko mi znalezc wiecej minusow bo dla mnie ten stojak jest idealny.










Thursday, 29 December 2016

oooh...i co teraz? konce i poczatki i powroty

Bo jak to tak to, ze mnie tu 3 miesiące nie było?
A no tak to własnie, ze sie uwzięłam. Ze skończę Alicje. I mi głowa spuchła od tego skupiania...ale skończyłam przed świętami ;) i nawet banerki na czas skończyłam :D także te dwa prezenty na święta miałam z głowy.... HAPPY Futterwacken DANCE


a tak wszystko wyglądało po skończeniu:



Dla wszystkich osób które wyszywają, lub chciałyby spróbować chińskich nici, ale obawiają się ze zafarbują... i dla tych którzy obawiają się ze niebieski mazak do tkanin się nie spierze [tym robiłam siatkę na Alicji] proszę bardzo

Alicja w kąpieli :) [ps. woda u gory chlusnęła na gore a nie spływa z gory na haft ;P] 
nic nie zafarbowało, mazak sprał się pięknie :D cod miód i orzeszki. 
Nie robiłam zdjęć jak prałam banerki, ale te same nici i ten sam efekt. Przy banerkach bardziej bałam się o material, jako ze sama go farbowałam, i w teorii był prany przed rozpoczęciem pracy żeby się upewnić ze nic nie zafarbuje potem, ale wiadomo jak to jest ;)

Po skończeniu, praniu wiadomo prasowanie i... RAMKI O_O 
Od razu mowie, tutaj żeby cos oprawić to trzeba chyba oszczędzać przez cały okres wyszywania danego projektu, poważnie więcej by mnie to kosztowało niż to logiczne.
Tak, podjęłam się wyzwania i oprawiłam je sama...a co, jak ręcznie robiony prezent ma być, TO DO KOŃCA! ;P

Przyznam ze banery to był proces prob i błędów, i znalezienie ramki odpowiedniej samo w sobie było koszmarem. niskie a długie, ale znalazłam...i była za długa. Wiec miałam pusta białą przestrzeń, po obu stronach i jakoś mi to nie pasiło, Pusto było. ALE DZIECKO ZDOLNE JEST!

i sobie wymyśliłam...


bo od czego są drukarki :P, przyznam ze haft plaski dałby lepszy efekt, ale czasu nie było, a maszyny nie posiadam, ale tez wygląda całkiem całkiem moim skromnym zdaniem. 

Z Alicja poszło łatwiej bo już wiedziałam mniej więcej co i jak, aczkolwiek przyznam ze mogłam podwójny mount dać ale przy banerach wyszło mi w środku hmmm grubo, ledwo to domknęłam i bałam się, ze mogę mieć ten sam problem przy Alicji, Ramka okazała się głębsza i jak wymierzyłam to by się zmieściło bez problemu, ale już nie miałam czasu niestety.
Wiec zostało tak.

Wybaczcie odbicia, wiadomo szkło + światło = niekoniecznie udane zdjęcie v.v

Wiec [wiem wiem nie zaczynamy od wiec]
wszystko dobrze się skończyło, prezenty były skończone na czas i dostarczone ;) teraz czekam na zdjęcia od osób które je dostały jak już ładnie wiszą na ścianie ;) 


Nawet udało mi się zdarzyć na święta z krakersami :D 
[ps. nie maja nic wspólnego z jedzeniem wikipedia ]

Wiszą ładnie na choince [tak choinka dalej stoi...ledwo ale stoi]
Druga choinka świąteczna w tym roku była troszeczkę innego rodzaju..
Bo kto nie widział filmiku na Facebooku jak ja zrobić, z okrzykiem na ustach JA CHCEEEE.
Ja chciałam, i zrobiłam, 10 minut roboty w sumie plus 15 w piekarniku :)
i wyszła mi taka nutellowa choinka


Ale nie powiem jak smakowała...bo nie wiem ...;( Gdy siostra D. przyjechała, i powiedziała, ze na drugi dzień idzie na obiad do rodziny swojego chłopaka, a nie ma nic to powiedziałam, ze może ja wziąć ;) u nas słodkiego było w nadmiarze. Wiem tylko, ze wszystkim tam smakowało :)

no i tak te święta minęły, nawet ja dostałam cos kolorowego :D


czyż nie są śliczne? *__*

Wiec  to tyle jeśli chodzi o KOŃCE!

Teraz powroty, 
Po Alicji od razu na tapetę wbił się GAMER. 

na tym etapie aktualnie zakończyłam rotacje ;)

a na miejsce banerków wbiła się chińska chatka ;) wiadomo przerywnik musi być ;P


Po pracowaniu nad Alicja non stop doszłam do wniosku, ze rotacja to cos dla mnie, po dłuższym czasie, z jednym projektem, dostaje czegoś, wiec będę zmieniać, Na chwile obecna zmiana co 2 tygodnie, ale przyznam ze się tego raczej nie będę trzymać, będę po prostu zmieniać wtedy kiedy będę miała na to ochotę ;) 
Teoretycznie po Gamerze powinny być smoki... ale tak jakoś wyszło wczoraj ze był nowy start, na nowy rok :)

wiec będą w sumie 3 projekty na rotacji chatka na doczepkę ;D

a mój nowy start to nic innego jak Faces of faery 117 :) 





a tyle mam na chwile obecna po jednym wieczorze pracy...

projekt nie jest dozy, 200x198 wiec nawet przy rotacji powinnam skończyć go w miarę szybko [w 2017 :D]











Sunday, 4 September 2016

Juz nawet nie wiem o co chodzi...

Poważnie mowie, trochę się ostatnio pogubiłam, w tym wszystkim.
Ogólnie, notkę miałam pisać jakieś 2 tygodnie temu? Jak nie więcej.
Moi mężczyźni mieli urlop. Oboje, mały i duży, jeden od pracy drugi od przedszkola, do dziś się kłócą, który chodzi gdzie. No niech im będzie,

Jako, ze większy tez miał urlop, to dostęp do komputera miałam wręcz znikomy.
A w miedzy czasie się działo, oj działo się hahah
nie.

Kiedy przyszedł czas na wyszywanie Treasure Hunt Bookshelf, powyszywałam, może ze 3 dni i nie mogłam się na tym skupić, wróciłam do Alicji, na czas rozkminienia o co mi właściwie chodzi.
A chodziło o to ze był za mały... w sensie jakoś miałam wrażenie że namęczę się kilka lat żeby to to skończyć i nie będę zadowolona z efektu końcowego. Jest to wzór bardzo szczegółowy, BAAA w nim szczegóły maja szczegóły. Oglądając zdjęcia WIP'ow innych osób zauważyłam ogromne różnice w szczegółach, na wersji którą zaczęłam nawet nie widać ze w górnym rogu jest pajęczyna, a ona tam JEST!!
Koniec końców taki ze, nici odłożyłam do pudełeczka, a co już wyszyłam [jakieś 7.500 xxx] będę pruć. Ja lobię pruć, mam świadków, którzy twierdza, ze zaczynam prace tylko po to, żeby ja spruć lol
Aktualnie czekam na zestaw do wersji LARGE/SUPERSIZE ;P
NO CO?! przecież nie powiedziałam, ze nie będę go W OGÓLE wyszywać, tylko że ten nie pokazuje szczegółów,

W międzyczasie, dobrałam sobie nici do SUNDAE DELIGHT by Randal Spangler.


Bo już dluuugi czas na niego chorowałam, ale przyznam wyszywanie tapety i liści przez najbliższy miesiąc trochę mnie dobija heh ;P

A tyle już mam:

wiem nie ma się czym chwalić, ale zaczęłam 3 dni temu no ;P

Tapeta i liście, tapeta i liście.... ja bym chciała już lody ;P

Dobrze, ze mam Sulky z treasure hunt, tutaj tez na błyszcząco będzie.

Ktoś na FB się pytał o Kreinik kilka dni temu i alternatywy.
Ja własnie używam Sulky, niestety nie wiem jak dostępne są te nici w Polsce. Widziałam strony, które ogólnie Sulky sprzedają ale głownie do maszyn, nie wiem jak by było z perłowymi/metalicznymi.
Ale różnica jest spora, Sulky jest na pewno delikatniejsza i gładsza, Jest również dużo cieńsza.  

  

Sulky przypomina mi trochę hmm żyłkę wędkarską, ale nie jest aż tak sztywna,
Kreinik jest grubszy i się rozwarstwia, Ale mam wrażenie, ze w dotyku jest bardziej ...giętki? Bardziej jak nitka niż żyłka. O gólnie unikałabym Kreinika na gęstych kanwach, no chyba ze szyjemy dwoma nitkami na 25ct to wtedy można bo mniej więcej grubość się zgadza :P natomiast do 25ct i wyżej [wyszywane jedna nitka] polecam Sulky, z uwaga na to ze przy wyszywaniu jedna nitka DMC będziemy szyć dwiema Sulky, [TAK JEST TAKA CIENKA :P] bo jedna niteczka to nam zginie w tym hafcie. Jest tez DMC B5200, ale dla mnie osobiście był to koszmar i nie polecam ;P wiec nawet nie będę się rozpisywać.

A tak na koniec jeszcze, bo ciągle zapominam, w przerwach na reklamę szyje sobie moje Banerki Gry o Tron i mam już 3, czwarty w trakcie ;)

Musiałam nowy tamborek kupić, na ramce było mi niewygodnie [i w sumie leżakował przez prawie miesiąc na szafie z tego powodu], wiec zmieniłam na tamborek ale jedyny jaki miałam to taki mały gumowo dziwny hehehe ale i tak było wygodniej jakoś. Wiec kupiłam sobie 2 większe tamborki na mniejsze prace tego typu ;). Projektów przybywa a ramki się kończą haha ;P 

Thursday, 11 August 2016

GAME ON

Notke mialam pisac w ponidzialek, ale sily nie mialan. Tak to jest jak 3 latek po rouku w miare spokojnych nocek, stwierdzi, ze laba sie skonczyla. Od poltorej tygodnia to, ze sie budzi i wstaje, to juz mi sie nawet sni [jak mi sie udasen zlapac, znaczy sie]. O drzemce wogole, nie ma owy. Tak, wiec moj czas przeznaczony n wyszywanie, skurczyl sie niesamowicie.

Alicja wrocila do szafy w niedziele wieczorem w takim stanie :

Rozmiar całości to 250x362 krzyżyki, ukończone 
50.144 z 90,500 czyli 55%

Czyli 5% zrobilam, tak czy siak ;p

Kolej na Gamer'a, ktory do szafy wyladowal w takim stanie 

i od poniedzialku wymodzilam tylko tyle


Kupilam sobie tez organizery PAKO ... i sie pytam czemu nikt mi wczesniej o nich nie powiedzial?
Serio ludzie, jak tak mozna, w takiej ciemnocie dziecko trzymac. Toc to spelnienie marzen, moich przynajmniej ;p

Saturday, 30 July 2016

Codziennie rano, jeszcze przed śniadaniem, wierzę w 6 niemożliwych rzeczy

1. Istnieje napój, który Cię skurczy
2. Istnieje ciastko, które Cię powiększy
3. Mówiące zwierzęta
4. Znikający kot
5. Kraina Czarów naprawdę istnieje
6. Zaraz zabiję Jabberwocky

A ja od siebie dodam numer 7. KIEDYS CIE W KONCU SKONCZE!

A no wlasnie, Alicja wrocila na ramke, a razem z nia kolejne zmiany w wyszywaniu. Alicje do szafy [mowie szafy, ale w sumie takowiej nie posiadam, jest to schowek pod schodami tak dla jasnosci :P]
poszla w takim oto stanie:


Potem sie wzielam za GAMER'a i oczywiscie Treasure hunt bookshelf. Pomiedzy tymi dwoma postanowilam w ten lub inny sposob wrocic do parkowania,
Wiec na chwile obecna siedze i naprawiam com zepsula wyszywaniem kolorami :P
Tzn nic w sumie zepsute nie jest po prostu wypelniam puste miejsca ;)

Na chwile obecna wyglada to tak: 
STAN: 47.024 [90.500] 52%

Wiem, wyglada to jak jeden wielki rozpi... balagan. 
Dlatego, wlasnie naprawiam!

Jakos doszlam do wnosku ze przy parkowaniu, postepy sa bardziej widoczne, i ma sie jakas wieksza satysfakcje ;). 
No i przede wszystkim mniej sie myle, ja ogolnie nie myle sie duzo, bo wyszywam powoli i sprawdzam po 10 razy, ale wlasnie przy parkowaniu, nie mam potrzeby sprawdzania tyle razy. Parkowanie jest dla mnie po prostu latwiejsze, i mimo tego ciaglego przewlekania igly szybsze na swoj sposob.  A jesli juz sie pomyle to szybciej ten blad odkryje i nie mam potrzeby prucia 2948782734 xxx, niz w przypadku wyszyania kolorami, kiedy ta blad odkrywalam po 2-3 dniach i teraz, od ktorej strony to ugryzc zeby to naprawic? Wyszywanie kolorami jest fajne, przy mniejszych pracach. Przynajmniej dla mnie, bo nie twierdze, ze duzych sie nie da. Ludzie ktorzy wyszywaja kolorami od lat, napewno nie maja z tym problemu ;P, nie wazne jak duzy czy maly obraz ;)

Saturday, 16 July 2016

Poszukajmy skarbów

Tak! W końcu! W końcu się doczekałam mojego zestawu. Przyznam, że liczyłam , że szybciej do mnie dojdzie. Ale okazało sie, że pierwsza przesyłka zaginęła w akcji. I musiałam czekać, na ponowne wysłanie i tym razem dotarła bez problemu... ale nie kompletna ._.


wybaczcie mizerie w tle :P



Tak właśnie, brakowało 6 kolorów, napisałam do sprzedającej i mają być dosłane, bo akurat zabrakło, a jako, że spieszyła sie z tą, zapomniała dołączyć notke...fair enough.

Osobiście stwierdziłam, że już mam dość czekania i poszłam do sklepu dokupić czego brakuje, a to co dojdzie, zostawie do innego projektu, jak sie znajdzie zapotrzebowanie... znając mnie dlugo w szufladzie nie pobędą,

Zamiast Kreinika [bo tego właśnie też brakowało ] kupiłam, za rada znajomej, SULKY, która jest o wiele cieńsza i delikatniejsza niż kreinik, W dotyku bardziej przypomina normalna nitke, a nie sztywne metalowe coś,


wybaczcie bałagan w tle, tego zdjęcia w sumie nie planowałam dodawać, no ale ;P

Nawlekłam co kupiłam na bobinki, poukładałam w moim pudełeczku i jestem gotowa do zabawy...


a jednak nie...
trzeba jeszcze materiał na ramke nabić. Tyle roboty, oby było warto ;p

Trochę sie narobiłam, ale się wyrobiłam i wieczorem w końcu mogłam zacząć YAAAAAAY  i tyle wczoraj wymodziłam. Nie specjalnie dużo, ale po całym dniu walki, i do tego dentyście przyznam, że juz byłam zmęczona i zasypiałam nad igłą :p ale start jest i to się liczy. 



A tutaj do archiwum, postęp GAMER'a przed zwinięciem z ramy ;) 



Następna pod igłe będzie szła Alicja, która troche dłużej w szafie siedzi niż planowalam. Ciągle z nadzieją, ze zestaw przyjdzie lada dzień nie wracałam do niej bo myślałam, ah nie opłaca sie, no skąd ja mogłam wiedziec, że coś zginie po drodze ;P


Thursday, 7 July 2016

gotowi do startu... nie

Pierwsza notka, zawsze należy do najtrudniejszych, pewnie dlatego że nie zaczyna sie zdania od WIĘC.
Ale jakos trzeba zacząć. Zaczne od krótkiego opisu, z czym tego bloga będziemy jeść. Głównym składnikiem będzie haft. Bo sie uzależniłam i nic na to nie poradze.
Aktualnie na tapeie mam GAMER'a autorstwa Medusy Dollmaker.


zaczełam jakieś 2 tygodnie temu i aktualny postęp wyglada tak:


Rozmiar calości to 193.830 krzyżyki, 8.705 krzyżyków zrobione 185,125 jeszcze przedemna, 4% ;)
Robione na 25ct Lugana jedną nitką.

Czekam również na nici do nowego projektu HAED - Tresure Hunt bookshelf - Aimee Stewart


Mam nadzieje zacząć w tym tygodniu. Robić będe na 25ct Magic Guide, również jedną nitką.
Rozmiar całości 625x452. 

Pracuje też nad Alicja na prezent dla siostry narzeczonego. Aktualny postęp:


Rozmiar całości to 250x362 krzyżyki, ukończone 45,276 z 90,500 czyli 50%

Planuje zmieniać je co półtora tygodnia. Na chwile obecna jednak GAMER dostaje troche więcej miłości jako, że czekam na materiały do nowego, Więc nie opłaca mi się zmieniac na Alicje na kilka dni, Materiały powinny przyjść w lada dzień, może nawet dzisiaj *patrzy z nadzieją w okno w wyczekiwaniu na listonosza*.

W niedalekiej przyszłości napisze notkę o pracach ukończonych, nie ma ich wiele, ale archiwum musi być prawda? 

Na dzisiaj to tyle, jak tylko dostane materiały do Treasure Hunt, wróce z notka, żeby sie podzielić radościa ;P